Archetypowy dom

Zapraszam Cię do artykułu na temat znaczenia "domu" w naszym życiu. O bezpiecznych przystaniach i o podróżach w Nieznane. O tkwieniu w martwym punkcie i o wewnętrznej stabilności.

Traktując dom jako symbol - można go porównać do wewnętrznego centrum, które powinno zapewniać Ci stabilność, komfort i bezpieczeństwo. To "OŚ" wokół której rozgrywa się wszystko, co jest Ci znane - sposób w jaki przeżywasz siebie i świat, to jak sobie tłumaczysz sobie różne zjawiska, to jak rozumiesz ludzi. Wszystko to starasz się odnieść do pewnego "środka" - symbolicznie zapraszasz to do swojego domu.

Dom często pojawia się w snach - jako znana przestrzeń umysłu. Na co dzień dom może odpowiadać Twojemu ulubionemu sposobowi spędzania czasu, miejscom jakie lubisz, relacjom z pewnymi ludźmi, emocjom jakie lubisz czuć, czy określonemu sposobowi bycia. To co jesteś w stanie wpuścić do swojego wewnętrznego domu nie wprowadzając tam zamętu będzie wpływało na Twoją emocjonalną i umysłową stabilność oraz elastyczność.

Dlaczego ten temat wydaje mi się ważny? Bo pozwala spojrzeć na całe życie jako na proces stawania się sobą - w pełni indywidualnym człowiekiem - co symbolicznie można określić jako budowanie w sobie swojego domu. Takiego domu, w którym mógłbyś/-abyś zamieszkać na zawsze.

Domy, w których mieszkaliśmy w przeszłości w dużej mierze nas ukształtowały. Jednak - w mniejszym lub większym stopniu - zakwestionowaliśmy to, co z nich wynieśliśmy i rozpoczęliśmy przebudowę, kierując się własną inwencją. Osobisty wybór nabrał większej roli w stosunku do spełniania wymogów otoczenia. To trochę tak, jakbyśmy wyruszyli w podróż w poszukiwaniu własnego "ja" / własnego domu. Czegoś, co sprawi, że będziemy czuli się tak bardzo sobą, jak nigdy wcześniej. Pomyślimy "czuję się jak we własnym domu" lub "jak za boskim piecem". Nie musi tu chodzić koniecznie o miejsce w świecie - ale o pewną jakość bycia.

Czasem tkwimy długo w jednym punkcie, w którym nie jest nam zbyt dobrze, ale boimy się spróbować czegoś innego - jak zalęknione zwierzę, które schowało się w pierwsze lepsze miejsce w poszukiwaniu schronienia. Obecna sytuacja zapewnia Ci względny poziom komfortu i bezpieczeństwa - i boisz się go zaryzykować. Powiesz "lepszy taki dom niż żaden". A jednak coś Cię z niego wypycha, ciągnie w Nieznane. Jakieś Twoje większe Ja, niż to które jest Ci znane, zaprasza Cię do wyruszenia w Podróż.

Jeśli odpowiesz na wołanie - może czekać Cię przygoda zmieniająca życie. Podróż może przybrać różne formy - od zwiedzenia nieznanych rejonów swojego umysłu do dalekich wypraw w egzotyczne kraje. Kiedyś w Laosie spotkałem dwójkę ludzi z Walii, którzy od 3 lat non-stop podróżowali. Można sobie wyobrazić jak silne było ich pragnienie poszukiwania i odkrywania nieznanych terytoriów.

Niemal każdy z nas doświadczył w życiu momentu, w którym to co dotychczasowe i obecne przestało wystarczać, a nawet zaczęło uwierać. Nie chcemy już czuć się jak u siebie w domu - chcemy się czuć jak na nowym, nieznanym terytorium. Pozbawianie się komfortu staje się perwersyjnie atrakcyjną ideą. To co było kiedyś lękiem, teraz jest ekscytacją. Przekraczamy granice swojego dotychczasowego "ja". Poznajemy siebie i świat od całkowicie nowej strony. Widzimy jak różne potrafi być życie - radosne i smutne, luksusowe i ubogie, nudne i ciekawe - a przy tym poznajemy coś uniwersalnie ludzkiego. Coś, przy czym samotność staje się abstrakcją. Czujemy, że cały świat jest nam bliższy.

I nadchodzi moment, w końcu znów zapragniemy być we własnym domu. Wrócimy - ale odmienieni. Nasz wewnętrzny Dom będzie już inny. Bo sprowadziliśmy egzotyczne towary - choćby w postaci doświadczeń - i powiększyliśmy swój Dom.

Taka to jest nasza Podróż Przez Życie. Czasem znajdujemy komfortową jamę. Czasem ona nie wystarcza i opuszczamy bezpieczną przystań w poszukiwaniu odnawiającego eliksiru życia. Tylko nasz świadomy wybór określi, czy będziemy czuli się wtedy jak wyrzutek czy jak wędrowiec. Gromadźmy doświadczenia, powiększajmy swoje domy, nie bójmy się wyruszać na nieznane tereny w poszukiwaniu pełniejszego życia. A jednocześnie pamiętajmy o wszystkim, co dla nas najważniejsze i najbardziej wartościowe - niech będzie to naszą bezpieczną oazą podczas najmroczniejszych nocy :)

przez Karol Domański

Wróć

comments powered by Disqus