Dobre i złe zmiany

To, co się wydarza jest właściwe i powinno uzyskać wsparcie. Określone zdarzenie (problem) wygląda na złe lub na niewłaściwe tylko wówczas, gdy nie rozumiemy dostatecznie kontesktu danego zjawiska czy zdarzenia. Joe Goodbread

Często na pojawiające się w naszym życiu zmiany reagujemy niechęcią, wycofaniem i lękiem. Obwiniamy siebie i innych za doświadczenia, których konsekwencją musi być rewizja naszych perspektyw i wysiłek nad bieżącym wyzwaniem. Oczywiście to naturalna sytuacja. Jasne, że konieczność poświęcenia dodatkowego czasu i energii na nowy „problem” nie jest niczym przyjemnym. Rozczarowania, dolegliwości, czy dyskomfort są bolesne i nie ma co oszukiwać się, że jest inaczej. Jednak czy zmiany i trudne sytuacje jakie serwuje nam życie warto sprowadzać wyłącznie do nieprzyjemności?

A gdyby tak spojrzeć na wszystko jak na kolejne lekcje, które oferuje nam życie?
Szanse poznania nowego siebie?
Nowych umiejętności których musimy się nauczyć?

To szczególnie ciekawy pomysł, ponieważ trudy wynikające ze zmiany / kryzysu nabierają potencjalnie atrakcyjnego wymiaru.
Czasem łatwiej się do czegoś przekonać o ile możemy „coś z tego mieć”.
Cierpienie zyskuje sens wówczas jeżeli coś za nim stoi – jakieś doświadczenie lub informacja która skierowana jest specjalnie dla nas.
Nie tylko po to bym nam zaszkodzić, ale i potencjalnie rozwinąć.

Często próba przeciwstawienia się zmianie, kosztuje więcej energii niż otworzenie się na coś nowego i próba zrozumienia:
1) W jakim celu coś się nam wydarza? Do czego mogą prowadzić zmiany? Jakie mogłoby stać za nimi przeznaczenie?
2) Jakie nowe doświadczenia i umiejętności mogą pojawić w mojej codzienności? Czego nowego powinienem się nauczyć by dobrze poradzić sobie w tej sytuacji?

przez Adam Kościuk

Wróć

comments powered by Disqus